Podczas tegorocznego Milan Design Week i targów EuroCucina 2026 po raz kolejny mogliśmy zobaczyć, jak zmienia się współczesna kuchnia. Ale tym razem nie chodziło o rewolucję. Raczej o dojrzewanie kierunków, które obserwujemy od kilku lat — bardziej świadome podejście do materiałów, kolorów, technologii i codziennego funkcjonowania w przestrzeni.
Mediolan pokazał kuchnię bardziej emocjonalną, bliższą naturze i zdecydowanie bardziej zintegrowaną z życiem domowym niż jeszcze kilka lat temu.



Jednym z najmocniejszych trendów był powrót koloru do kuchni. Jednak nie były to intensywne, agresywne barwy. Wręcz przeciwnie — dominowały odcienie przygaszone, spokojne, inspirowane naturą.
Najczęściej pojawiały się:
Co ciekawe, kolor pojawił się również w sprzętach AGD. Lodówki, piekarniki czy płyty indukcyjne były projektowane jako integralna część zabudowy — dopasowane kolorystycznie do całej kuchni.
To wyraźny sygnał, że kuchnia przestaje być neutralnym tłem. Coraz częściej ma budować atmosferę wnętrza i wpływać na nasze samopoczucie.












Tegoroczne targi bardzo mocno pokazały również zwrot ku naturze. Widać to było nie tylko w materiałach, ale także w kolorystyce i sposobie projektowania przestrzeni. Przygaszone zielenie, oliwkowe odcienie czy ciepłe brązy wpisują się w nurt neurodesignu — projektowania, które ma działać kojąco na użytkownika i budować poczucie komfortu.
Kuchnia coraz częściej staje się przestrzenią wyciszenia i codziennych rytuałów, a nie wyłącznie miejscem przygotowywania posiłków.

W Mediolanie zachwycały przede wszystkim materiały i ich odważne połączenia. Jednym z najmocniejszych kierunków był zdecydowany powrót naturalnego kamienia. Marmury, naturalne kamienie o wyrazistym użyleniu pojawiały się praktycznie wszędzie — zarówno na blatach, jak i wyspach czy pionowych powierzchniach.
Projektanci bardzo świadomie eksponowali możliwości obróbki kamienia:
Włoskie marki pokazywały, że materiał ma dziś budować emocje i doświadczenie przestrzeni, a nie być jedynie wykończeniem.
Jednocześnie dużą rolę odgrywały kontrasty materiałowe. Kuchnie łączyły:
tworząc bardzo wielowarstwowe, ale nadal harmonijne wnętrza.













Jednym z największych zaskoczeń tegorocznych targów był powrót połysku. Lakierowane fronty kuchenne, błyszczące powierzchnie i refleksy świetlne pojawiały się znacznie częściej niż podczas poprzednich edycji. Jednak był to połysk bardziej elegancki i szlachetny niż ten, który pamiętamy sprzed lat.
Wraz z nim wróciły:
Złoto zdecydowanie ustępowało miejsca chłodniejszym, bardziej architektonicznym metalom.
Mediolan potwierdził również, że miękkie formy pozostają bardzo silnym kierunkiem w projektowaniu kuchni. Zaoblone boczki wysp, organiczne kształty stołów czy łagodnie wyprofilowane bryły pojawiały się praktycznie na każdym kroku. Co ciekawe, obłości bardzo często zestawiano z prostą, minimalistyczną geometrią. Popularnym rozwiązaniem były także dostawiane do wysp owalne stoły, które dodatkowo ocieplały przestrzeń i podkreślały bardziej „mieszkalny” charakter kuchni.














Bardzo widoczny był także trend ukrywania funkcji. Projektanci chętnie wykorzystywali systemy drzwi kieszeniowych i rozwiązania pozwalające zamykać strefy robocze kuchni. Za frontami ukrywano sprzęty AGD, blaty robocze, ekspresy, spiżarnie, pralnie, pomieszczenia gospodarcze. Kuchnia reprezentacyjna coraz bardziej przypomina salon, a część techniczna zostaje dyskretnie schowana...









Tegoroczne targi pokazały również zmianę w podejściu do technologii. Przestaje ona być pokazem możliwości, a staje się naturalnym elementem codziennego życia. Największą uwagę zwracały rozwiązania wielofunkcyjne — urządzenia przejmujące kilka funkcji jednocześnie i upraszczające codzienne rytuały. Dobrym przykładem był showroom Quooker, który pokazywał nie sam produkt, ale cały rytm dnia wokół kuchni: od porannego przygotowywania śniadań, przez gotowanie obiadu, aż po wieczorne spotkania przy stole.










To, co szczególnie cieszy nas jako markę PEKA, to ogromna dbałość mediolańskich producentów o funkcjonalność wnętrza mebli. W wielu realizacjach pojawiały się rozwiązania organizujące przestrzeń szafek i szuflad. Bardzo widoczne były wysokie systemy typu TANDEM, cargo DISPENSA, narożne systemy Le Mans, szuflady wyposażone w drewniane organizery, akcesoria, maty antypoślizgowe oraz antracytowe kosze do śmieci.
To wyraźny sygnał, że współczesna kuchnia nie kończy się na froncie. Coraz większe znaczenie ma również to, co znajduje się za nim - ergonomia, organizacja i komfort codziennego użytkowania.

















Milan Design Week to nie tylko targi. To również showroomy, instalacje i wystawy rozsiane po całym mieście — szczególnie w dzielnicy Brera. I być może właśnie tam najmocniej czuć, że współczesny design nie polega już wyłącznie na tworzeniu produktów. Chodzi raczej o budowanie emocji, atmosfery i doświadczenia przestrzeni.
EuroCucina 2026 pokazała jedno bardzo wyraźnie: kuchnia staje się coraz bardziej osobista, wielofunkcyjna i zintegrowana z codziennym życiem. A funkcjonalność i estetyka przestają być przeciwieństwami — zaczynają działać razem.
Anita Łopatka | Peka
Katarzyna Fanajło